Październik 2013. Leśniczówka nas kupiła, tak to wyglądało. Oglądaliśmy wiele domów, ale jedynie ona miała w sobie duszę, nostalgię jakąś dawną, która nas wciągnęła. Może to dąb, dębisko rozłożyste właściwie, kawał korony otulającej podwórko, drewnianą stodołę i oborę. I jeszcze ludzie - byli właściciele - szczerzy, naturalni, uczynni, serdeczni. Też we władaniu dęba. Wierzący w jego dobrą moc. Przyjaźnimy się teraz, razem przytulamy do pnia.

Cały czas byliśmy z nim - z dębem, mieszkaliśmy w trudnych warunkach, po harcersku, bo inaczej się nie dało, ale nie odczuliśmy niewygody. Wiedzieliśmy czego chcemy, a jeszcze bardziej czego nie chcemy. Nie chcieliśmy układów, uwikłań, polityki, tej ciemnej strony życia, bez której niektórzy nie mogą funkcjonować. Dążyliśmy do tego, żeby zachować w sobie jak najwięcej człowieczeństwa, nawet w niesprzyjających warunkach. Dzięki pomocy rodziny, przyjaciół udało nam się przywrócić leśniczówkę do życia.

Z ostatniej chwili materiał z TVP Opole: http://opole.tvp.pl/20458515/dab-dzidek-bierze-udzial-w-konkursie-na-drzewo-roku

my, foto: Inne życie, http://innezycie.com/na-skraju-czasu/

Weranda Country, sierpień 2016

Weranda Country, sierpień 2016